<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="Chlubny będzie bilans 8 lat pracy Ochotniczej Rezerwy MO w powiecie Jelenia Góra">
<author_1="Ryszard Motyka">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="2">
<date="1954-02-15">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Osiem lat temu. Uchwałą Rady Ministrów powołana została do życia Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej. Na wieść o uchwale, w szeregi ORMO wstępować zaczęli wszyscy ci, którzy obok swej pracy zawodowej chcieli służyć narodowi, ochraniając jego mienie i strzegąc bezpieczeństwa obywateli. W Jeleniej Górze przyszli do nowej organizacji robotnicy z Fabryki Narzędzi i Cieplickiej FMP. Przyszli chłopi, pracownicy POM-ów i PGR-ów.
W szeregach jeleniogórskiej ORMO znaleźli się członkowie PZPR i ZSL, bezpartyjni i ZMP-owcy, mężczyźni i kobiety, znaleźli się ci, którym droga jest Polska Ludowa i nasze pokojowe budownictwo. ORMO-wcy wspólnie z funkcjonariuszami MO rozpoczęli pracę. Nie zrażały ich trudy nieprzespanych nocy, gdy strzegli z karabinami na ramionach bezpieczeństwa obywateli. Przez 8 lat członkowie naszej organizacji zabezpieczali na terenie powiatu ład i porządek, przynosząc wydajną    pomoc organom Milicji Obywatelskiej.
Był okres, że wczasowicze ze Szklarskiej Poręby narzekali na chuligańskie wybryki pewnej zdemoralizowanej części młodzieży. Wyczyny tych „bikiniarzy" stawały się po prostu plagą. Jednak ORMO-wcy: Przepiórka, Bachanek i inni postanowili ukrócić ich „złotą wolność". Słowa swego dotrzymali. Dzisiaj już chuligani przestali zagrażać mieszkańcom, wczasowiczom i turystom w Szklarskiej Porębie.
Podobnymi osiągnięciami mogą się pochwalić również inni ORMO-wcy w wielu gminach naszego powiatu, którym przypadł także w udziale poważny wkład w walce z przestępstwami gospodarczymi i spekulacją. Niejednokrotnie pomogli oni w wykryciu złodziei mienia państwowego, spółdzielczego czy prywatnego.
W minionej akcji skupu zboża. ORMO-wcy w wielu wypadkach swoim wzorowym przykładem w odstawach dla państwa pociągali sąsiadów do wypełnienia przez nich obowiązków obywatelskich.
Wielu z nich jak: Tadeusz Majka z Sanatorium Wysokiej Łąki, Władysław Treć i Włodzimierz Lewandowski z Mysłakowic, Benedykt Bieguś — spółdzielca ze Starej Kamienicy, Józef Łowigoś z Piechowic, Henryk Machciński z Jeleniej Góry, po przeszkoleniu ideologicznym i zawodowym wyrośli w ORMO na jeszcze bardziej świadomych i oddanych ojczyźnie obywateli, czego dowodem są ich prośby o przyjęcie do partii.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
   
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>